Face&Look > Mężczyzna > 10 śmiałków, 27 metrów i tytuł najlepszego cliff divera na ziemi

10 śmiałków, 27 metrów i tytuł najlepszego cliff divera na ziemi

Już 23 września oczy wszystkich amatorów adrenaliny i śródziemnomorskich krajobrazów zwrócone będą na włoską miejscowość Polignano a Mare. To właśnie w tym miasteczku odbędzie się finał 9. edycji turnieju Red Bull Cliff Diving World Series, którego oficjalnym partnerem technicznym jest Timex.

 
Zaledwie kilka dni pozostało do pojedynku 10 śmiałków, którzy zmierzą się na wysokości 27 metrów w walce o tytuł najlepszego cliff divera na ziemi. To ostatnia okazja, by zobaczyć „latających akrobatów”. Polignano a Mare jest najlepszą lokalizacją na zakończenie turnieju, jaką można było sobie wyobrazić. Właśnie to południowo-włoskie miasteczko uchodzi za europejską kolebkę skoków z klifów. To również tutaj urodził się i wychował Domenico Modungo, autor przeboju Volare, co w języku mieszkańców Półwyspu Apenińskiego oznacza „latać”.
Na zwycięstwo szczególnie liczy ubiegłoroczny triumfator zawodów z Polignano a Mare, Alessando De Roso. Jak mówi: – Zależy mi, by wygrać całą serię przed moją publicznością w Polignano! Oszalałoby całe miasto!
Na barkach tego pochodzącego z Triestu Włocha ciąży podwójna presja – wynikająca po pierwsze ze startu przed rodakami, a po drugie z chęci powtórzenia rezultatu z zeszłego sezonu. De Roso jest również twarzą Partnera Technologicznego serii RBCD, firmy Timex, wraz z którą przygotował limitowaną edycję czasomierza TimexCommand Red Bull Cliff Diving World Series. 
 
 
 
 
 
Wykonany w klasycznych barwach granatu, czerwieni i srebra, jest wstrząsoodporny i wodoszczelny do głębokości 100 m. Jego detale wykonano z anodyzowanego aluminium, zaś silikonowy pasek zdobi logo turnieju RBCD. Zegarek posiada również stoper, timer, podświetlenie Indiglo, a także alarm i alert hydracyjny. Nieustraszony Włoch wystąpi w nim podczas zbliżających się zmagań na literalnie najwyższym poziomie.
Mimo pressingu, Alessandro zdaje się być spokojny i skupiony na celu. Jak sam przyznaje, w przeciwieństwie do wysokości, strachem dużo bardziej napawają go meduzy. Z kolei spytany o to, kim chciałby zostać na jeden dzień, natychmiast odpowiada: ― Chciałbym być Garym (Gary Hunt, skoczek, cliff diver lider tegorocznej klasyfikacji generalnej RBCD ― przyp.) tylko po to, by zrozumieć, co dzieje się w jego głowie.
26-letni Alessandro na co dzień mieszka w Trieście, lubi grać na gitarze i, jak na Włocha przystało, kocha gotować. Jest jedynym mieszkańcem Italii, który zakwalifikował się do zawodów RBCD dzięki dzikiej karcie i wygrał jeden z zawodów w serii. Mimo, że na całym świecie ma grupę fanów i fanek, którzy z zapartym tchem obserwują jego karierę, sam śmieje się, że skokami nigdy nie udało mu się zaimponować dziewczynie.
Jak będzie tym razem? O tym przekonamy się już 23 września!
 
 

fot. materiały prasowe

 

Dodaj komentarz

Komentarze

Iwo

Mozna podziwiać za odwagę