Face&Look > F&L Cafe > Fitness > Joga z ... kozą

Joga z ... kozą

Amalaya_7

Joga z kozą to najnowszy i najbardziej popularny sposób na sport w Stanach Zjednoczonych, a na zajęcia trzeba podobno czekać miesiącami! Koza podobno pomaga się dodatkowo zrelaksować. Są jacyś chętni?

Amalaya_7

A tu mała fotka z zajęć... Smile

Załączniki widoczne są tylko dla zalogowanych użytkowników
Cameleonka

Skubane, jak z cyrku...
Do kóz nic nie mam ale jednak uważam to za fanaberie Wink

OLIWIA25

Raczej nie...

Amalaya_7

Ale czemu? Mała koza skacząca po plecach w ramach relaksu? A może krówka? Amerykanie powariowali.

OLIWIA25

Spoko, spoko- kózki miewają potrzeby fizjologiczne i co wtedy? dodatkowy pasażer na plecach ? Biggrin

Amalaya_7

E tam, co tam mała niedogodność w imię prawdziwego relaksu i zdrowia Smile

finezja

Identycznie mam ze swoją kotką.Wystarczy iż zegnę kark a już siedzi na grzbiecie.I tu bardzo ważne.Niby kotek a czuje się na kręgosłupie mocne przebieranie łapkami Smile 

Amalaya_7

 Finezja, znacznie lepszy pomysł. I za darmo i nie trzeba się zapisywać co? Smile


Ostatnio edytowany 22.01.2018 - 13:44
finezja

Haha dokładnie tak.Mogłabym nawet rzec że na zawołanie bo to ja ustalam godziny.Bez dojazdów do tego i innych niedogodności  Biggrin

Amalaya_7

Czuję, że jest w tym potencjał na biznes. Tylko jakoś koty trzeba przekonać bo przecież charaktery mają. I trzeba by im jakoś płacić, może w mleku? Smile

finezja

W mleku także,ale wiem też że można je podejść łatwo głaskaniem i przytulasami Smile 

Amalaya_7

Zaraz idę swojego zapytać czy wchodzi ze mną w biznes. Będzie więcej kasy, więcej szyneczki i więcej czasu na przytulania:)

finezja

Po proszę w takim razie o foteczkę.To oto moja masażystka Smile 

Załączniki widoczne są tylko dla zalogowanych użytkowników
Amalaya_7

Piękna! Jaka barwa! I widać, że kot ma dobre życie. Moja jeszcze trochę nieśmiała, szwagier znalazł ją w lesie przywiązaną do drzewa. Mam ją dwa tygodnie i dopiero zaczyna rozumieć, że nie każdy człowiek jest zły. Ludzie to podłe potwory. Ale już się trochę lubimy.

finezja

Dziękuję!Siwucha pozdrawia mruczeniem! Smile  Ona też z cudu gdyż znalazłam ją w worku w lesie....W ostaniej chwili uratowana...Przygód było wiele kiedy już zagościła,pierwszym zamysłem kiedy już ją do ładu doprowadziłam to było oddanie lub ewentualne schronisko.Ale została...Nie mogłam inaczej.Taki biedny strzępek nieszczęścia była.A teraz?Najlepsza przyjaciółka,kompanka i wierna do bólu.Kraina łagodności.Nie odstępuje mnie na krok.Szukamy się na dzień dobry na obiad i na dobranoc.I zawsze taki apel..nie chcesz nie kochasz to wypuść...wyrzuć wypuść wygnaj,ale nigdy nie czyń tak aby ktoś nie mógł iść...Brutalni potrafią być tylko...ludzieAle potrafią też mieć i serca  Smile 

Amalaya_7

Dokładnie, ludzie nie mają serca. Moja jest jeszcze strasznie nieśmiała, chyba boi się wciąż, że ktoś krzywdę jej zrobi. Trochę zrobiliśmy bo poszła na sterylizację, ale z kotem wychodzącym niestety nie może być inaczej. Ale już wchodzi na kolana i w nocy nakryłam ją na swojej poduszce.

finezja

To jest bardzo wielki krok do przodu.Gratuluję!  Smile  U nas było podobnie.Ale jak sama podchodzić do kolan i zaglądać to uznaliśmy to za pierwsze przełamanie lodów i tak było.Teraz za to nie można jej z ich zgonić  Smile 

Amalaya_7

U nas na razie baczna obserwacja wszystkiego. Ale damy sobie trochę czasu i będzie ok. Koty to nie psy, nie kochają ślepo, trzeba sobie zasłużyć Smile

Załączniki widoczne są tylko dla zalogowanych użytkowników
finezja

Widać,że bardzoooo zadbany  Smile 


Ostatnio edytowany 13.02.2018 - 12:32
Amalaya_7

Jak się kot umył w końcu Smile Jak przyjechała to ręka się kleiła przy dotyku. Teraz kot zdał sobie w końcu sprawę, że jest małym kociakiem (weterynarz twierdzi, że ok. 8 miesięcy) i lata jak szalony po całym domu. Wróg kryje się w zasłonkach, trzeba wejść w każdą dziurkę i zaatakować wszystko co ośmieli się ruszyć, nawet palca:)

finezja

Heh jak tylko przeczytałam"zasłonki"to się uśmiechnęłam!Pamiętam jak moja była mała to w kuchni napinała łapska szukając steru ogonem,przebierając kuprem startowała z imetem do pokoju naprzeciwko,wspinała się do połowy zasłon i zaczynała się drzeć w niebogłosy bo bała się zeskoczyć...Załony zostały po jakimś czasie zastąpione roletami heh,do dziś to wspominam najbardziej uroczo Biggrin

Amalaya_7

Uwielbiam to jak one ustawiają sobie równowagę ogonem przed skokiem. I jak oczy robią się nagle całe czarne. I jak one widzą wszędzie potencjalnego wroga do zabawy!

finezja

To jest właśnie prawdziwy drapieżnik.Udomowiony ale ten zew natury zawsze pozostaje bez zmian  Smile 

Iwo

Masaż z kozą  niezły pomysl trzeba zakupic kozę i będzie masować kiedy tylko się zamarzy i będzie czas

Administrator forum: flcafe@faceandlook.pl Zapoznaj się z zasadami na forum - Netykieta F&L Cafe