Face&Look > Mężczyzna > O czym myśli mężczyzna... gdy zostaje sam

O czym myśli mężczyzna... gdy zostaje sam

O tym, kim mógłby być, gdyby nie był tym, kim jest lub... o tym, kim jest, będąc tym, kim właśnie jest.

Te ciągłe wątpliwości, pragnienia bycia kimś innym niż się jest, to patrzenie na siebie krytycznym okiem, bo życie zweryfikowało pewne nasze marzenia i pragnienia. Ta chęć wyzerowania licznika i rozpoczęcia od nowa... Lecz życie takie właśnie jest, ten nasz życiowy przebieg doświadczeń jest naszą największą wartością, naszym życiowym kompasem – pod warunkiem, że potrafimy z niego prawidłowo odczytać wskazówki.
 
Im jestem starszy, im więcej przeżyłem, im więcej przyszło mi doświadczyć, tym bardziej patrzę na siebie oczami krytyka, tym więcej widzę błędów, które popełniłem. Jednak nie można wciąż patrzeć wstecz, to może zatrzymać nasz rozwój, zamyka naszą otwartość na nowe doświadczenia.
 
Z wiekiem nabiera się mimo wszystko pokory i dystansu do samego siebie. Studzi się emocje i na życiowe doświadczenia reaguje z rozsądkiem. Co ciekawe, z wiekiem rodzi się także większa akceptacja własnego wyglądu. Zastanawia mnie, dlaczego wiele osób przyznaje się do lęku przed starzeniem czy też nie lubi przyznawać się do swojego wieku. Gdy słyszę, że ktoś otwarcie mówi o niechęci do zdradzania daty swoich urodzin, to przypominam sobie proste słowa znanej hiszpańskiej wokalistki Loli Flores. W jednym z wywiadów powiedziała, że urodziny to dla niej zawsze powód do szczęścia, bowiem została obdarzona kolejnym rokiem życia.
 
Kiedyś pewien starszy pan zwrócił moją uwagę, z jego twarzy promieniowało pogodzenie z samym sobą. Zapytałem go, co by radził innym, by czuli się spełnieni i szczęśliwi. Powiedział: "Po prostu należy żyć i godzić się z niepowodzeniami w życiu, nie walczyć z nimi na siłę, szanować siebie samego i życzyć innym dobrze". Być może liczyłem na inne słowa, ale jednak ta prosta formuła wydała mi się odkrywcza i budująca, dlatego w chwilach refleksji staram się dostrzegać kolejne szanse, które daje mi życie. Nawet jeśli czasem odczuwamy, że zmarnowaliśmy kilka szans, to należy się z tym pogodzić i zobaczyć, co jeszcze możemy zrobić. By stać się tym, kim chcemy być nie przekreślając tego, czego w życiu doświadczyliśmy. 

Dodaj komentarz

Komentarze

sisi13

Można akceptować siebie, swoją przeszłość, swoje błędy i utraty szans, a jednocześnie bać się starości. Mężczyzna ma mądre, ale dość jeszcze młode spojrzenie na świat. Nie zawsze się z tymi spojrzeniami zgadzam, ale miło się to czyta Smile

Conrado Moreno

Dziękuję za komentarz- moje teksty są pewnego rodzaju osobistym pamiętnikiem, refleksją a z takimi subiektywnymi odczuciami można się zgadzać lub nie. Dziękuję jednak za dobre słowo i otwarte wyrażenie własnych wrażeń. Cieszę się także, że odczuwalne może być młode spojrzenie na świat. Bardzo serdecznie pozdrawiam,Conrado

sisi13

Nie sposób zostawić tego krótkiego tekstu bez komentarza, gdy ma się wrażenie, że autor odkrył przed nami kawałek duszy. Między kremami, lakierami i kuracjami spa bardzo się to rzuca w oczy. Zgadzać się we wszystkim na szczęście nie musimy. Dlatego tym bardziej ciekawi, intryguje, porusza mnie inne spojrzenie na świat. Zwłaszcza przy moich osobistych niedoborach "młodości w spojrzeniu" Wink Dziękuję i czekam na więcej.

JULA7

Oj tak pokory nabywamy z czasem,uswiadamiamy sobie że nic nie dano nam na stałe; ani miłosci, ani zdrowia, ani urody, a życia  wciąz ubywa..... Ale starajmy się mimo wszystko pielęgnować to co jeszcze zostało aby było jak najdłużej i w jaknajlepszym mozliwym satysfakcjonującym nas stanie/jakości Smile

Cameleonka

Kurczę... podobają mi się felietony Naczelnego z tego cyklu. Każdy z nich wnosi jakieś osobiste, niebanalne spostrzeżenia, da się w nich zauważyć coś więcej niż tylko zwykłą treść. To część siebie Autora. Wnikliwie obserwuję i czekam na kolejne wpisy. Good job!