Face&Look > URODA > FITNESS > Siostry Bukowskie: Skąd brać motywację?

Siostry Bukowskie: Skąd brać motywację?

Jak zacząć? To pytanie pada praktycznie codziennie. Chciałabym, ale brak mi samozaparcia. Zaczynam, ale za kilka dni znów wracam do nawyków. Nie potrafię sobie odmówić. Skąd czerpać motywację? A najgorsze jest to, że na żadne z tych pytań nie ma jednej, konkretnej odpowiedzi.

Każda z nas ma na swoim koncie kilkanaście prób zrzucenia wagi, które kończyły się jeszcze tego samego dnia. Jak się zmusić i wygrać z samym sobą? Odpowiedź jest banalna: motywacji trzeba szukać w sobie. Jeśli Ty sam nie chcesz, to nikt Ci w tym nie pomoże, a tym bardziej Cię nie zmusi. Jak sprawić, żeby chcieć? Tego nie wiem. Ale wiem, co na maksa przeszkadza. Jakiś czas temu moja bardzo dobra koleżanka zapisała się do dość prestiżowej warszawskiej siłowni. Zrezygnowała po kilkunastu treningach, bo nieustannie porównywała się do ćwiczących obok kobiet. Jej 15 kg nadwagi sprawiało, że miała wrażenie, iż każda z nich gapi się na nią z politowaniem. I choć Kaśka (pozdrawiam ;) schudła ponad osiem kilo,  to nadal czuła się fatalnie. Nie umiała się tym cieszyć, gdy wokół tylko zgrabniejsze. Ta historyjka uświadomiła mi, jak zgubne dla walki z samym sobą może być porównywanie się. Przypadek ten nazywam przemotywowaniem się. Chodzi o to, że nagapisz się na chude dziewczyny w Internecie i wydaje Ci się, że jesteś tak beznadziejnym przypadkiem, że nie warto w ogóle zaczynać. Kobieta ma to do siebie, że w jej życiu nigdy nie nastanie dzień, w którym staje przed lustrem i mówi "Teraz już jestem świetna, niczego mi nie brakuje!". I to nawet dobrze, bo chodzi właśnie o to, by cały czas chcieć być lepszym. Trochę się zapędziłam, wracam do sedna sprawy. Skąd brać motywację? Z efektów. Robisz postępy, wdrażasz zmiany, widzisz różnicę. Wprawdzie daleko Ci do Gisele Bündchen, ale już jesteś lepszą wersją siebie sprzed trzech tygodni. I o to właśnie chodzi ;)


Tekst i zdjęcia: Siostry Bukowskie

 

Siostry Bukowskie

Siostry Bukowskie, czyli Patrycja i Martyna Bukowskie, to energetyczny rodzinny duet, który dzień w dzień wstaje z głową pełną pomysłów i motywuje swoich fanów do stałej pracy nad sobą z uśmiechem na twarzy.

Największą popularność Pati i Marsi zyskały dzięki promocji zdrowego trybu życia na swoim blogu, którego prowadzą już od 2012 roku! Od pięciu lat konsekwentnie się rozwijają i dbają o każdy, nawet najmniejszy aspekt działalności. Wyznają zdroworozsądkową zasadę stawiania sobie granic wyrozumiałości, która pozwala zachować balans między dążeniem do idealnej sylwetki, a obowiązkami dnia codziennego. W myśl tej reguły sport traktują, jako swoisty rodzaj higieny osobistej potrzebny każdemu współczesnemu człowiekowi. Siostry są zdania, że aktywność fizyczna powinna przychodzić naturalnie i automatycznie, jak poranne śniadanie lub mycie włosów. Tym właśnie chcą się dzielić z innymi. 

Innowacyjne podejście do tematyki fitnessu przysporzyło siostrom wielu sympatyków: ich fanpage ma już ponad 220 tys. polubień, a ich blog odwiedzono już niemal 9,8 mln razy – dzięki temu Pati i Marsi są najbardziej popularnym rodzeństwem w polskim Internecie.
 

Dodaj komentarz

Komentarze

sisi13

Ach, żeby mi się chciało tak jak mi się nie chce....

JULA7

A może powiedzmy sobie już dziś: jestem wystarczająco dobra Smile

Patrycja Bukowska

Nikt z nas nie jest wystarczająco dobry, żeby nie musieć już nad sobą pracować Smile pozdrawiamy <3