Face&Look > URODA > PIELĘGNACJA > PORADY > Wakacje mijają, a opalenizna zostaje!

Wakacje mijają, a opalenizna zostaje!

Nie każdy może i nie każdy chce się opalać, jednak większość z nas lubi mieć ładnie ozłoconą skórę. Aby cieszyć się ładnym kolorem ciała możemy przez cały rok korzystać z samoopalaczy i kosmetyków nietrwale brązujących. 

 
Brązowe jak czekoladka ciało wygląda apetycznie, wydaje się szczuplejsze, młodsze, atrakcyjniejsze. Jednak nadmierne opalanie jest niewskazane, bo naturalne zbrązowienie naskórka zawsze wiąże się z nadmiarem szkodliwego promieniowania UV w skórze. Jeśli zależy ci na ciepłym odcieniu ciała bez ryzyka poparzeń, z pomocą przychodzą samoopalacze i kosmetyki brązujące. 

Dla bladych twarzy 

Nagłe ciepło zwykle zaskakuje nas i kiedy odkrywamy ciało okazuje się, że mamy zbyt bladą skórę. Wtedy z pomocą przychodzą nam kremy i balsamy przyciemniające, które działają podobnie jak makijaż. Dodane do nich pigmenty brązujące natychmiast pokrywają skórę lekkim brązowym lub złotawym filmem. Zazwyczaj producenci oferują je w różnych odcieniach, więc jeśli twoja cera jest bardzo blada, wybierz te przeznaczone do jasnych karnacji. 
Żele i kremy koloryzujące są najwygodniejsze i całkowicie „bezpieczne”, bo nie barwią skóry trwale tylko działają jak podkład do twarzy. Kolor i poziom krycia kosmetyku możesz dowolnie stopniować, a ewentualny nadmiar od razu zmyć. Nanosisz je na ciało dobrze nasmarowane balsamem, a uprzednio złuszczone peelingiem. Kiedy jest gładkie i nawilżone, kosmetyk będzie równo rozprowadzał się na skórze. 
Rajstopy w sprayu, czyli zmywalne spraye brązujące to ukochany produkt modelek i stylistów pracujących przy pokazach mody. Szczególnie sprawdzają się, jak sama nazwa wskazuje, w przypadku nóg. Idealne na początku lata, kiedy bladość łydek może psuć efekt niejednego stroju. 
Olejki nabłyszczające, jeśli są naturalne, doskonale nawilżają skórę, a wzbogacone odbijającymi światło drobinkami podkreślają opaleniznę, naturalną i sztuczną. Tak „ubrana” skóra ładnie prezentuje się w słońcu jak i wieczorową porą. Jeśli wybierzesz tzw. suchy olejek, możesz nanieść go na skórę i już po chwili włożyć ubranie, bo kosmetyk błyskawicznie wnika w nią i nie pozostawia tłustego filmu. 

Opalona skóra 

Żeby osiągnąć ładny odcień ciała nie musisz spędzać wielu godzin na słońcu czy w solarium. Z powodzeniem opaleniznę zastąpisz samoopalaczem, brązującym balsamem lub pudrem. Zacznij przygodę ze sztuczną opalenizną od preparatów stopniowo samoopalających jak balsamy z samooplaczem lub zmywalnych kosmetyków brązujących, które działają jak makijaż – od razu przyciemniających skórę. Możesz także połączyć samoopalacz z nawilżającym balsamem do ciała. Dopiero gdy nabierzesz wprawy, zacznij używać tradycyjnych samoopalaczy. 
Balsamy przedłużające opaleniznę silnie nawilżają i koją ciało po opalaniu. Wzbogacają je składniki przedłużające i pogłębiające opaleniznę. Zazwyczaj są to chemiczne substancje przyciemniające skórę, jednak w mniejszym stężeniu niż w klasycznym samoopalaczu lub aktywne wyciągi naturalne np. z orzecha włoskiego, które delikatnie przyciemniają kolor ciała. 
Preparaty z połyskującymi drobinkami pięknie podkreślają zarówno bladość skóry, jak i ciepły odcień opalenizny. Otulają ciało lekką jak mgiełka migoczącą poświatą. Stosując je trzeba tylko uważać, aby nie przesadzić z ilością - ciało ma delikatnie połyskiwać, a nie błyszczeć. 
Pudry brązujące mogą upiększać opaleniznę lub ją imitować. Najpiękniej wyglądają, kiedy nanosimy je na ramiona i dekolt, można też musnąć nimi wystające części twarzy – policzki, nos czy czoło. Wtedy udają opaleniznę, jednak wyglądają naturalnie. Ich odcień musi być dobrany do karnacji, zbyt ciemny odcień będzie postarzał. 
Samoopalacze wywołują zbrązowienie naskórka w sposób sztuczny, ale uzyskana dzięki nim opalenizna wygląda naturalnie. Oczywiście pod warunkiem, że uda nam się nałożyć kosmetyk równomiernie na skórę i nie powstaną na ciele plamy i zacieki. Samodzielne nakładanie samoopalaczy, chociaż większość z nich ma przyjazne konsystencje i formy aplikacji, wymaga nieco cierpliwości, precyzji i sporo wprawy, ale można się nauczyć tej sztuki. Dla mniej cierpliwych godne polecenia są usługi opalania natryskowego – ryzyko plam i nierównego zmywania się produktu – zminimalizowane. Taką usługę można wykonać w salonie lub nawet zamówić do domu. 
 
 
1. Marc Jacobs Beauty żelowy rozświetlacz z kokosem 185 zł/50 ml
2. Eveline Cosmetics ekspresowy samoopalacz w żelu do twarzy i ciała Summer Gold 16 zł/100 ml
3. Eisenberg olejek rozświetlająco-ochronny do twarzy i ciała SPF 6 Sublime Tan 239 zł/100 ml
4. Filorga balsam po opalaniu utrwalający opaleniznę UV-Bronze 110 zł/ 200 ml
5. Lirene brązująca mgiełka Bronze Collection 26 zł/195 ml
6. Becca bronzer w pudrze Sunlit Bronzers 145 zł
7. Floslek balsam delikatnie brązujący Skóra muśnięta słońcem Sun Care 19 zł/200 ml
8. Alkemie naturalne masło regenerująco-brązujące do ciała Drop of Sunshine 129 zł/180 ml
9. Ziaja świetlisty balsam połyskująca pielęgnacja sensualny zapach Glitter 7 zł/100 ml
tekst Agnieszka Wilemajtys
zdjęcia Shutterstock i serwisy prasowe firm
 
Więcej o samoopalaczach przeczytacie w "Face&Look" nr 34/2018
 

Dodaj komentarz

Komentarze

Cameleonka

Polecam Floslek balsam brązujący. Naturalne przyciemnienie i jednolity efekt.