Face&Look > Mężczyzna > Walentynki od serca

Walentynki od serca

Walentynki? Nie to nie dla mnie… Serduszka, róże, romantyczne kolacje? Przecież to wszystko jest tak mało oryginalne! Ja jestem wyjątkowym facetem i swoją kobietę traktuję w szczególny sposób. 

Wielu z nas tak właśnie myśli i ja także tak myślałem. Chcemy podkreślić swoją wyjątkowość, dopieścić swoje ego, przez co zapominamy o tym, co najważniejsze. Okazję do uczczenia czegoś wyjątkowego, ważnego – umniejszamy, chcąc podkreślić naszą wielkość. Niby rozmiar nie ma znaczenia, a jednak wiecznie próbujemy udowodnić, że jesteśmy więksi, mądrzejsi, bardziej oryginalni, przez co swoją uwagę skupiamy na sobie, a nie na drugiej osobie. Odkładanie możliwości uczczenia naszego przywiązania, uczucia, sympatii, czułości, miłości na inny termin może zakończyć się zapomnieniem i brakiem tego akcentu, który właśnie czyni nas w oczach kobiet wyjątkowymi. 

 

Mam 35 lat i nie jestem oczywiście na tyle mądry ani doświadczony, by pouczać innych, jednak wydaje mi się, że życie doświadczyło mnie na tyle i tyle zdążyłem z niego wyciągnąć nauki i obserwacji, by zrozumieć, że czasem nasza męska duma może być pierwszym krokiem do porażek w związku, do narastających nieporozumień lub nasilającego się dystansu, który w dalszej perspektywie może prowadzić do rozpadu relacji. 

Dlatego właśnie uważam, że te drobne akcenty, symboliczne daty należy pielęgnować, zadbać o to, by nasza partnerka poczuła, że o Niej pamiętamy. Jeśli chcemy być naprawdę oryginalni i wyjątkowi, zastanówmy się nad tym, jak chcemy wyróżnić naszą kobietę w tym szczególnym dniu, nie odkładajmy tej decyzji na ostatnią chwilę. Prezent dla partnerki, wybranki naszego serca powinien być przemyślany – jeśli zdołamy zaskoczyć ją naszym wyborem, z pewnością pozytywnie to wpłynie na naszą relację. Osobiście uważam, że nie najważniejsza jest wartość naszego podarunku, a to co przekazujemy i w jaki sposób to czynimy. Dlatego nie obawiajmy się zaskakiwać kobiety, zróbmy coś, na co nie starcza nam czasu lub coś, czego by się po nas nie spodziewały.

 

Wspólny spacer, elegancka kolacja, niespodzianka w postaci podarunku – to wszystko będzie idealnym walentynkowym prezentem. A gdyby tak dodatkowo zadbać o szczegóły i napisać miłosny list, kartkę z życzeniami na nadchodzący dzień? A może zrobić coś zupełnie prostego, co odciąży partnerkę, a więc w zależności od potrzeb i sytuacji umyjemy jej samochód, posprzątamy mieszkanie, zreperujemy zepsuty kran… ? 

 

Przy tym wszystkim zadbajmy o naszą uwagę, niech nie będzie tak, że szybko poczujemy satysfakcję z własnej inwencji twórczej i po wręczeniu bukietu róż rozłożymy się na kanapie przed telewizorem, uznając, że obowiązek został spełniony. To właśnie ta uwaga, konwersacja, rozmowa, wspólnie spędzony czas jest tym, co może uczynić ten dzień bezcennym. W dzisiejszych czasach kupić możemy wymarzony prezent, ale jest coś, czego nam wciąż brakuje – czasu. 

  

Chociaż, tak jak większość świąt w dzisiejszych czasach, Walentynki też są mocno skomercjalizowane, nie należy zapominać o tym, że to święto jest obchodzone w Europie od średniowiecza. A swoją nazwę zawdzięcza Świętemu Walentemu, który żył w III wieku w Cesarstwie Rzymskim – wtrącony do więzienia za złamanie pewnego zakazu, zakochał się w córce strażnika. Cesarz rozwścieczony na Walentego kazał go zabić, a on na dzień przed egzekucją napisał list do swojej ukochanej, który ponoć został podpisany „od Twojego Walentego”. Data obchodzenia dnia św. Walentego wzięła się od daty jego egzekucji, czyli 14 lutego 269 roku. Dowód tej tragicznej miłości stał się symbolem dla zakochanych. 

 

Dla mnie osobiście przykładem miłości i oddania byli moi Dziadkowie, którzy przeżyli ze sobą 55 lat małżeństwa.

 

 

 

Do dziś zachowałem w sekretarzyku po mojej Babci listy miłosne, które do siebie wypisywali w czasach młodości – to piękna i bezcenna pamiątka.

 

 

Wspominam ich jako ludzi zawsze pogodnych, choć miewali swoje odmienne charaktery, to łączyła ich nie tylko więź, ale też wspólne zainteresowania, zamiłowanie do historii, do literatury, do aktywnego trybu życia. Mój Dziadek był osobą o dość „mocnym” charakterze, a moja Babcia powtarzała zawsze, że dla zgody w związku i dobra obu stron najważniejszy jest kompromis. Wspominam o moich Dziadkach, bo w dzisiejszych czasach znacznie łatwiej poddajemy się przy pierwszych życiowych niepowodzeniach. Moja Babcia zmarła 14 lutego cztery lata temu – trzymam teraz przed oczami zapisane na kartce już dość niewyraźnie napisane przez nią ostatnie słowa do mojego Dziadka: „Mirek, Mirek, Mirek, bardzo Cię kocham”. Pod spodem narysowane serduszko… Mój Dziadek zmarł niecałe półtora roku później. 

 

Na koniec jeszcze moja rada dla Pań – my mężczyźni też lubimy być adorowani (chociaż żaden mężczyzna się głośno do tego nie przyzna), myślę, że także drobny gest ze strony kobiet w stronę swoich partnerów będzie miłą niespodzianką dla nich. W końcu w związku najważniejsza jest harmonia. Dbajcie o siebie i pokazujcie sobie swoje uczucia, bo to one czynią nas wszystkich wyjątkowymi. 

 

Na koniec przytoczyć chcę fragment wiersza Księdza Jana Twardowskiego „Śpieszmy się”:

 

                    "...kochamy wciąż za mało i stale za późno                

 

                       Nie pisz o tym zbyt często lecz pisz raz na zawsze 

                       a będziesz tak jak delfin łagodny i mocny"

 

Autor: 
Conrado Moreno

Dodaj komentarz

Komentarze

JULA7

Conrado wspaniały tekst i jakże podobne doświadczenia jak u mnie. Moim wzorem idealnego związku byli również moi Dzadkowie. Zamiast listów mam ich wyznania i opowieści o wspólnym zyciu nagrane na mp3 ( świadomy wielogodzinny wywiad nie tam żadne podsłuchowanie;). Spisane wyznaie miłosne zaś zawarte było na koniec testamentu. Do ostatnich dni Babcia była "Niunką" Dziadka . On umarł 1,5 miesiąca po Niej ...

maybe92

Takie nagranie to musi być wspaniała pamiątka... Smile 

JULA7

Oj tak, szczególnie że dużo w tych opowiadaniach ( momentami dilalogach) emocji. Można śmiać się i płakac na przemian. Była to tez wielka niespodzianka ponieważ płyty najbliższa rodzina otrzymała na stypie Dziadka. Autor pomysłu zrealizowanego dwa lata wcześniej nic wczesniej nie zdradził.

maybe92

Niesamowite Smile 

OLIWIA25

Takie piekne historie zawsze mnie rozczulają- to jest przykład, że Walentynki powinny trwać przez całe życie...

bozenkaxxj

Piękne wspomnienia, wzruszające, szczere i widać, że pisane prosto z serca Smile

sisi13

Miło czytać tak mądre i bardzo osobiste spojrzenie na świat. Brawo.

Dorota Niewiadomska

Z serca i tak prawdziwie.....piękna historia i wspomnienia.Przeczytałam z wielką przyjemnością i z dawką sentymentu jaki wywołały także i moje wspomnienia...Oprawione cudownymi zdjęciami powstał tu majstersztyk z każdego słowa  Smile 

Agaagaja

Wzruszajacy artykuł i bardzo osobiste wspomnienia.

maybe92

Ach... Smile 

Bellla

 Conrado wspaniały artykuł i wspomnienia o dziadkach. Naprawdę się wzruszyłam- a u mnie z tym nie łatwo... Twoja Babcia zmarła w dniu Walentego - przykre, ale pewnie przypomina to żeby nie czekać tylko kochać! Z moją  ukochaną Babcią było podobnie... Nasi dziadkowie żyli w innych czasach - wojna,komunizm,niedostatek. Pamiętam jak mówiła że "nie szanuje się wolności i życia" (w wojnę niemiecki żołnież wycelował w nią karabinem bo chciała dać przez płot Getta chleb więżniowi i cudem jeszcze wiele razy uniknęła śmierci) dlatego też nie lubiła oglądać w telewizji polityków! Dużo przeżyła i miała zupełnie inne wartości życiowe, których teraz jak na lekarstwo szukać... Tęsknię za Nią i naszymi rozmowami...   Różne są miłości do ukochanych, dzieci, dziadków, rodziców, zwierząt, itp itd......   Ważne żeby kochać i niezapominać.

Conrado Moreno

Bellla piękna historia, dziękuję że się podzieliłaś tą swoją bezcenną rodzinną historią. 

ziajka wt

Pięknie napisane, wzruszyłam sie Smile

Conrado Moreno

Bardzo dziękuję Smile

wampa

takie pamiątki są super

aewelinaa

Piękne <3

krisek

naprawdę dobra historia.