Face&Look > ZDROWIE > Kultura > Hiszpański kryminał „Puste gniazdo"

Hiszpański kryminał „Puste gniazdo"

To już siódma wydana w Polsce część cyklu o inspektor Petrze Delicado. Jeśli do tej pory nie czytaliśmy żadnych książek z tą bohaterką, po "Pustym gnieździe" będziemy chcieli przeczytać wszystkie wcześniejsze.

Puste gniazdo, Alicia Gimenez-Bartlett, oficyna wydawnicza Noir Sur Blanc, cena 35 zł

Inspektor Delicado traci swój służbowy pistolet - kradnie go jej w centrum handlowym mała dziewczynka. Petra Delicado zaczyna najpierw nieoficjalne dochodzenie w tej sprawie, potem już regularne śledztwo - gdy policja znajduje mężczyznę zabitego tą właśnie bronią.

Tematyka tej książki jest ponura i tak ciężka, że trudno o bardziej przygnębiającą - wykorzystywanie dzieci. Matki, które "wypożyczają" swoje dzieci do pornograficznych zdjęć, prostytutki i alfonsi, nielegalni imigranci. Petra Delicado szybko dąży do rozwiązania sprawy - idzie jej raz świetnie, raz gorzej, ale z trudem radzi sobie ze wszystkimi koszmarami związanymi z tym dochodzeniem.

A jednak książka wcale nie jest przygnębiająca - głównie dzięki rozmowom inspektor Petry z jej partnerem Garzonem. Oboje kłócą się, narzekają, obrażają na siebie, ale nie ma nikogo, na kogo mogliby liczyć bardziej. Garzon ciągle chce dyskutować o swoim aktualnym problemie - jego przyjaciółka Beatrice chce namówić go na ślub, na który on nie ma ochoty... Petra musi nie tylko rozwiązać sprawę morderstwa i kradzieży swojej broni, ale też doradzać w sprawach sercowych - choć jako dwukrotna rozwódka i osoba dość bezpośrednia nie wydaje się do tego szczególnie przygotowana. A i u niej samej też sporo się dzieje...

Przesłuchania świadków, obserwacja podejrzanych, grzebanie w archiwach, rozmowy z policjantami z innych departamentów - praca policjantów wygląda bardzo wiarygodnie, a jednocześnie jest bardzo emocjonujące. Inspektor Delicado i podinspektor Garzon są bardzo skutecznym i zabawnym duetem. Mimo poważnej sprawy zawsze dadzą radę wyskoczyć na piwo lub krótki obiad; wspierają się i uzupełniają na wiele różnych sposobów.

Puste gniazdo to wyjątkowo udany kryminał z Barceloną w tle - napisany serio, o poważnych sprawach, a jednak nie depresyjny. Serdecznie go Wam polecamy, tym bardziej, że z bohaterami można zaprzyjaźnić się na dłużej - to już siódma książka z tymi bohaterami wydania przez oficynę Noir Sur Blanc. Zachęcamy do lektury wszystkich!

Dodaj komentarz

Komentarze

Masza

Mnie nie musicie.:)Czytałam wszystkie części,tą również zamierzam przeczytać.Co prawda nie wiem jeszcze kiedy to nastąpi,na razie grzecznie leży i czeka.

bbo

Niestety, nie znam żadnej z nich. Może kiedyś będzie okazja. Choć kryminały nie są moim ulubionym gatunkiem.

KAHA

Ja też nie znam, ale jeśli jest przygnębiająca, to raczej nie dla mnie...

bozenkaxxj

no cóż,dla lubiących taki gatunek napewno ta książka będzie nie lada gratką, ja nie przepadam za kryminałami

dark_forest

Barcelona, kryminał.. hmm.. fajne składniki udanej książkowej "mieszanki", chętnie bym przeczytała!

madziara85

MIESZANKA NIEZŁA OPCJA KUSZĄCA SIĘ ZOBACZY

NataliaLily

Kryminały to nie dla mnie..ja tam wolę poczytać o romansach..historycznych..:)

weronkaa84

Ten gatunek akurat nie dla mnie.

anias88

Zgadzam się.

anias88

Zgadzam się.

Dorota Niewiadomska

Nie przepadam.

basiamiecz715

Nie czytałam...